Petycje

6238 podpisów

1 sierpnia 2018 roku podczas VII Marszu Powstania Warszawskiego organizowanego przez narodowców doszło do niebywałego skandalu. Prezydent Warszawy Hanna Groniewicz-Waltz podjęła decyzję o rozwiązaniu zgromadzenia.

Już przed marszem doszło do policyjnej prowokacji. Policja zarekwirowała wlepki, które sprzedawały organizacje narodowe. Według policjanta hasło “BANDERA STOP” było podstawą do zarekwirowania wlepek z powodu mowy nienawiści na tle narodowościowym. Film z akcji policji możecie Państwo zobaczyć pod linkiem – https://youtu.be/SbISEGF8dhQ

Tuż przed decyzją o rozwiązaniu zgromadzenia Robert Bąkiewicz szef Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” usłyszał informację przekazaną dowodzącemu akcją ze strony policji, która brzmiała – To jest ten moment! W tym momencie rozpoczęły się skoordynowane działania oddziałów policyjnych, które rozpoczęły blokadę marszu. O narażeniu uczestników VII Marszu Powstania Warszawskiego mówił tuż po marszu w studiu Mediów Narodowych Robert Bąkiewicz. Nagranie dostępne pod linkiem – https://youtu.be/WUBaH-DLLls

Organizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny Marsz Powstania Warszawskiego od lat przechodzi ulicami Warszawy 1 sierpnia. Choć w latach wcześniejszych wydarzenie gromadziło tłumy Warszawiaków i zawsze przebiegało pokojowo, bez poważniejszych incydentów, to w tym roku postanowiła go zakłócić sama Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.

Domagamy się ukarania Hanny Gronkiewicz-Waltz i podległych jej urzędników
Podpisz się
4138 podpisów

Jarosław Kaczyński przed wyborami zarzekał się, że nie nie będzie zgody PiS na przyjęcie imigrantów. Z wypowiedzi sejmowej z 16 września 2015 roku wynika, że podejmowanie decyzji, które będą miały negatywny wpływ na nasze społeczeństwo, czym może być imigracja bez zgody Narodu, jest łamaniem konstytucji, łamaniem zasady suwerenności narodu, a także łamaniem praw obywatelskich. Dalsza część wspomnianego przemówienia ukazuje zagrożenia wynikające z niekontrolowanej imigracji. Dlatego wielu Polaków do tej pory nie rozumie dlaczego pomimo słów, dzięki którym Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, dane rządowe wskazują, że Polska właśnie dołączyła do grona krajów, gdzie masowo napływają imigranci.

Rządowa strona internetowa migracje.gov.pl przedstawia dane z których wynika, że od 2015 do obecnego momentu wydano 347 tysięcy pozwoleń. Tylko do 8 czerwca w 2018 roku wydano 55 tysięcy pozwoleń dla imigrantów. Bliższa analiza krajów z których pochodzą imigranci ukazuje, że w tej grupie kilkadziesiąt tysięcy osób stanowią muzułmanie, którzy za sprawą swojej kultury są główną przyczyną wielu przestępstw (szczególnie seksualnych) na Zachodzie. Najwięcej pozwoleń na pobyt stały lub tymczasowy zostało wydanych przez Wojewodę Mazowieckiego, Wojewodę Małopolskiego, Wojewodę Dolnośląskiego, Wojewodę Wielkopolskiego, Wojewodę Zachodniopomorskiego i Wojewodę Śląskiego.

Przedstawione dane całkowicie zaprzeczają deklaracjom przedwyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Niedawne informacje o pracach sejmowych związanych z ułatwieniami dotyczącymi przyjmowania imigrantów pokazują, że rząd Prawa i Sprawiedliwości działając w tej sprawie bez zgody Narodu łamie konstytucję, łamie zasadę suwerenności narodu i łamie prawa obywatelskie. Najgorsze jest jednak niszczenie Polski poprzez kłamstwa, którymi Prawo i Sprawiedliwość zdobyło władzę.

Polska wolna od niekontrolowanej imigracji – podpisz apel do Rządu RP
Podpisz się
3274 podpisów

Tommy Robinson (prawdziwe imię i nazwisko Stephen Yaxley-Lennon) to znany, brytyjski, prawicowy aktywista. Założyciel i były lider Angielskiej Ligi Obrony (EDL). Niedawno zaczął pracować jako dziennikarz. Znany Polakom jako dziennikarz relacjonujący Marsz Niepodległości w 2017 roku, który opisał jako „największy marsz patriotyczny jaki widziała Europa […]”. Chwalił uczestników marszu za brak poprawności politycznej, która, jak twierdzi, zabija Europę. Robinson przypomniał w swoim materiale całej Europie zarówno o historycznych dokonaniach Polaków, jaki i o tym jak wiele nam zawdzięczają. Jego materiał, jako jeden z nielicznych na zachodzie, pokazał prawdziwe oblicze Marszu Niepodległości, gdzie widać było dumnych Polaków ze swoimi rodzinami. W przeciwieństwie do reżimowych mediów, nie pokazał zmanipulowanych wyciętych fragmentów, które miały tylko i wyłącznie udowodnić z góry postawioną tezę o rzekomym rasistowskim i ksenofobicznym charakterze Marszu.

25 maja w Wielkiej Brytanii Tommy Robinson został aresztowany, podczas relacjonowania procesu gangu 29 muzułmanów, którzy zostali oskarżeni o liczne gwałty oraz inne przestępstwa, których dokonali na dziewczynach w wieku 11-17 lat. Dziennikarz podobno miał podżegać oskarżonych, ale, jak można zobaczyć na upublicznionym materiale, policja, dokonująca aresztowania, nie potrafiła przedstawić rzetelnych argumentów potwierdzających te tezę. Informacje dotyczące samego incydentu są różne. Według części dziennikarzy Robinson miał przebywać tam bez akredytacji, a Jego zachowanie mogło zostać odebrane jako niestosowne. Tommy był już obciążony wyrokiem w zawiasach za podobny incydent. Tym razem aktywista został skazany w trybie ekspresowym na 13 miesięcy pozbawienia wolności. Sprawa jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ dziennikarz już raz został pobity przez muzułmańskich współwięźniów. Tysiące Brytyjczyków wyszło na ulicę domagając się wypuszczenia swojego rodaka, a jedna ze stron zebrała 500 tysięcy podpisów, które wyrażały poparcie dla tego apelu.

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości wystosowuje petycję do Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce, aby wyrazić swoje zaniepokojenie sprawą Tommiego Robinsona oraz apeluje o wszczęcie odpowiednich kroków mających na celu zapewnienia mu bezpieczeństwa oraz jego prawa do wolności słowa.

Petycja do Ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce w sprawie Tommiego Robinsona
Podpisz się

Aktualności