Czeka nas okupacja? Stanisław Michalkiewicz o głosowaniu w USA w sprawie żydowskich roszczeń

Jeżeli ta ustawa zostanie uchwalona, to Polska zostanie wyszlamowana na ponad 300 miliardów dolarów. To jest dla Polski katastrofa, to jest po prostu okupacja – powiedział Stanisław Michalkiewicz komentując głosowanie WS. USTAWY 447. Dotyczy ono żydowskich roszczeń majątkowych.

– Stało się to, czego się najbardziej obawialiśmy – powiedział w telefonicznej rozmowie z Witoldem Gadowskim na antenie Radia Wnet Stanisław Michalkiewicz zwracając uwagę na fakt, że wtorkowe głosowanie w Izbie Reprezentantów dotyczy „wersji senackiej”. Oznacza to, że nad projektem nie zostanie przeprowadzona dyskusja.

Cień nadziei na pomyślny rozwój sytuacji, czyli odrzucenie propozycji, redaktor Michalkiewicz widzi w fakcie, że wybrana procedura prac nad projektem związana jest z wymogiem uzyskania większości kwalifikowanej. To jednak słaba nadzieja – stwierdził publicysta opisując działalność Polonii w USA, która „rzutem na taśmę” zorganizowała akcję dzwonienia do swoich kongresmenów. Jednak „widać wyraźnie, że żydowski lobbing jest skuteczniejszy” – powiedział redaktor Michalkiewicz.

– A nasza dyplomacja nie reaguje zupełnie – dodał komentując fakt, że w poniedziałek w USA gościli wicepremier Jarosław Gowin i wicemarszałek senatu Adam Bielan. Politycy ani słowem nie odnieśli się do procedowanej ustawy i żydowskich roszczeń majątkowych.

– Na razie Polskę sprzedali, więc nie wiem czym jeszcze zamierzają handlować ze Stanami Zjednoczonymi. Bo jeżeli ta ustawa zostanie uchwalona to Polska zostanie wyszlamowana na ponad 300 miliardów dolarów. Bo ta suma pojawiła się w liście Światowej Organizacji Restytucji Mienia Żydowskiego z Nowego Jorku do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie. To jest dla Polski katastrofa, to jest po prostu okupacja – powiedział w Radiu Wnet Stanisław Michalkiewicz. Jak zauważył, mówimy o kwocie zbliżonej do równowartości trzech rocznych budżetów Rzeczypospolitej.

– Milczenie pana prezydenta Dudy, milczenie naczelnika państwa Jarosława Kaczyńskiego i milczenie premiera Morawieckiego w tej sprawie wróży jak najgorzej – zauważył. Na pytanie redaktora Gadowskiego, czy można mówić o „milczeniu strzyżonych owiec”, odpowiedział:

– Należałoby tu użyć gorszego określenia, mianowicie: zdrada stanu! (…) Polska opinia publiczna nie wie jakie zobowiązania władze państwa polskiego podjęły, a jakieś musiały podjąć, skoro teraz w obliczu takiego niebezpieczeństwa udają, że nic się nie dzieje. Mam nadzieję, że to kiedyś zostanie wyjaśnione i że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – powiedział Stanisław Michalkiewicz zauważając wraz z Witoldem Gadowskim, że rzadko w historii Polski karano zdrajców.

– W 1943 roku nasz najważniejszy sojusznik sprzedał Polskę Stalinowi tak ja się sprzedaje krowę rzeźnikowi. Teraz mamy do czynienia z czymś podobnym – stwierdził gość Radia Wnet. Skomentował również nową książkę oskarżającą Polaków o dokonywanie zbrodni na Żydach pt. „Dalej jest noc”.

– Nie wiem czy człowiek, który jest trzeźwy i zdrowy na umyśle, może stawiać takie tezy, że Żydzi byli bezpieczniejsi wobec Niemców niż wobec Polaków. No to w końcu niech pan Grabowski i pani Engelking się zdecydują, czy ci naziści byli tacy źli, skoro Żydom było tak bezpiecznie w ich towarzystwie, czy też nie. Widać wyraźnie, że ta wersja historii II wojny światowej zmienia się wraz z mądrością etapu i szkoda tylko, że po stronie polskiej znajduje takich zwolenników jak pan Grabowski. Nie wiem skąd on takie rewelacje czerpie. Bardzo możliwe, że zastosował metodę, z której zasłynął inny „światowej sławy historyk”, to znaczy Jan Tomasz Gross, który był szczery w swoich deklaracjach i przy okazji „Sąsiadów” powiedział, że dostąpił objawienia. Objawienie jako metoda naukowa w naukach historycznych to jest dosyć świeży wynalazek, ale pewnie się upowszechni – ironizował redaktor Michalkiewicz. Jego zdaniem historycy i „historycy” dopuszczają się takich prac z powodów merkantylnych.

Publicysta ubolewał również z powodu umniejszania roli Żydowskiego Związku Wojskowego w powstaniu w Getcie. Powodem takiego działania ze strony współczesnej żydowskiej lewicy jest propolskie nastawienie ludzi ŻZW, którzy byli polskimi oficerami i podoficerami, a często osobami o poglądach prawicowych, którzy podczas walk w Getcie obok żydowskiej powiesili polską flagę. Zostali oni jednak wykreśleni z historii już przez Stalina.

PCH24

Udostępnij Tweet Udostępnij Wyślij
Skopiuj link